W piątek, dwa dni temu, miałem przyjemność zostać zaproszonym na domówkę do kolegi z Politecnico di Milano, Chorwata. Towarzystwo składające się z Chinki z Hong Kongu, pół Włoszki - pół Słowenki, Włocha, Etiopczyka, gospodarza i mnie nie było specjalnie skore do picia trunków alkoholowych. Mimo tej niespotykanej w Polsce przypadłości, rozmowa kleiła się całkiem dobrze.
Spodobała mi się tu we Włoszech tablica przy wejściu do metra. Tym razem zrobiłem zdjęcie całości. Żeby było modnie i zrozumiale dla każdego zrobiłem z tego demotywator.
Pobawiłem się trochę krótkim filmikiem, w którym wystąpiłem rok temu. Wykaz użytych technologii w opisie na YT. Swoją drogą, nie spodziewałem się, że Windows Movie Maker to tak sprytne i proste w użyciu narzędzie. Filmik prezentuje obrotowego kopniaka przy użyciu drzewa. Chuckiem Norrisem nie jestem, wiem, ale i tak uważam, że nie jest źle