
Wielkie dzięki Tomkowi K. za pomysł i to, że to na jego lodówce ktoś wisi ku przestrodze. więcej…


Zaczynał się trzeci set. Ulubiona drużyna siatkarska pana Mieczysława prowadziła już 2:0. Choć na czarnobiałym, dwunastocalowym telewizorku ciężko było dostrzec piłkę, pan Mieczysław oglądał mecze z lubością. Jako ochroniarz nie mógł pozwolić sobie na zbyt wiele innych rozrywek w trakcie pełnienia dyżuru. Siedząc przed telewizorkiem i paroma monitorami pokazującymi widok z kamer umieszczonych na zewnątrz luksusowego apartamentowca dorabiał do marnej żołnierskiej emerytury. Niezbyt dziarski, brzuchaty ochroniarz miał za zadanie dzwonić po policję, gdy działo się coś dziwnego, pytać obcych, czego szukają, gonić chuliganów i mówić lokatorom “Dzień dobry”. więcej…


(7 oddanych, średnia: 3.43 na 5)