W związku z żałobą narodową do środy włącznie nie zobaczycie tu nowego tekstu.
Nie będzie także waszych świeczek, bowiem nie można komentować tego wpisu.
więcej…
Chciałem o czym innym, ale jak zobaczyłem ten artykuł, to stwierdziłem że wzmianka o tym zajściu to konieczność. Z koszernego portalu dowiadujemy się:

Taki gorący okres, ludzie nie podostawali się na studia i szukają ostatniej brzytwy ratunku. Dla nich postanowiłem napisać krótki słownik pojęć z reklam i kolorowych ulotek prywatnych uczelni dla gamoni.
Studia dzienne – aby zaliczyć musisz być na połowie zajęć i zapłacić
Studia wieczorowe – aby zaliczyć musisz być na co najmniej jednej godzinie zajęć i zapłacić
Studia zaoczne – aby zaliczyć musisz zapłacić
Studia niestacjonarne – aby zaliczyć musisz nic nie musisz poza płaceniem i siedzeniem 100km od uczelni na dupie w domu
Jedyny taki kierunek – nikt inny nie był taki głupi, żeby go otwierać.
Oferujemy stypendia socjalne i naukowe! – wszyscy oferują jak państwo daje.
Brak problemów z pracą dla absolwentów – rodzice płacili czesne, znajda i pracę.
Pierwsi otworzyliśmy kierunek weterynaria kosmitów – mimo, że istniejemy dopiero drugi rok.
95% studentów nie ma problemów ze znalezieniem pracy – muszą dorabiać na czesne w McDonaldzie.
Jedno z najniższych czesnych w mieście – zbankrutujemy jak cię to nie zachęci.
Studia dla każdego – może i dziewczyny będą ładne, ale głupie jak 35 stopni upału w biurze
Kierunek ‘informatyka’, studia stacjonarne i niestacjonarne pierwszego stopnia – wymagane przedmioty: język polski, język obcy i wiedza o tańcu na poziomie podstawowym.
1 miejsce w rankingu tygodnika Młody Wamp – wiecie jak to z dziennikarzami, głupie to takie, a dyplomy ktoś im dał, a oni potrafią się odwdzięczyć.
Znacie jeszcze jakieś tłumaczenia (najlepiej, żeby były własne) to komentujcie śmierdziele (nie mówcie mi, że nie śmierdzicie w taki upał).
Zatem do przeczytania w kolejnym tekście o upałach.


